2006

WspominaMY

Festiwal rozpoczął się niezwykle nerwowo. W sobotę, na dwie godziny przed rozpoczęciem koncertu, nad Piaskami przeszła gwałtowna ulewa. Ściana ciepłego deszczu zalała pole namiotowe, chodniki wokół sceny zamieniła w rwące potoki. Na szczęście, olbrzymi namiot skutecznie zabezpieczył scenę i widownię. Burza spowodowała jednak poważną awarię zasilania. Brak prądu postawił pod znakiem zapytania całą imprezę. Sytuację udało się  opanować dopiero po około dwóch godzinach, ale publiczność tak doskonale bawiła się „unplugged”, że praktycznie nikt nie narzekał na duże opóźnienie. Muzycznie to była jedna z najlepszych edycji RNP. Pierwszoplanową gwiazdą był Jamajczyk King Lover, który okazał się znakomitym showmanem. Mieliśmy też dwa bardzo udane festiwalowe debiuty, gdyż uznanie publiczności zdobyło młodziutkie Tabu i Dubska. No i Maleo na zwieńczenie. Było naprawdę gorąco !  

Na RNP 2006 wystąpili: King Lover (JAM), Maleo Reggae Rockers, Habakuk, Tabu, Dubska, Druga Strona Lustra, Dr Meegdal Sond System. ETNO EKO FEST: Kwartet Jorgi, Bravo Chura (Boliwia), Sun Flower Orchestra, Kros.

 

25

Zazwyczaj, na festiwalowych  imprezach pierwsze zespoły to „rozgrzewka” przed koncertami gwiazd. Choć zarówno Tabu, jak i Dubska to młode zespoły, to jednak muzyka obu formacji była bardzo różnorodna brzmieniowo i zadziwiająco dojrzała.

Festiwalowe granie rozpoczęła śląska formacja Tabu, której motorem napędowym jest żywiołowa sekcja rytmiczna. W Ostrowie zagrała większość materiału z debiutanckiej, zrealizowanej kilka miesięcy temu, płyty. Tabu zmierza w kierunku pogodnych melodii z mniejszym ładunkiem ideologicznym. I dobrze im to idzie. Publiczność świetnie przyjęła koncert Tabu, formacji, która zdecydowanie stanęła na wysokości zadania.

reggae 057

Również formacja Dubska z Bydgoszczy zagrała bardzo udany koncert. Ciekawe instrumentarium perkusyjne, wsparte również sekcją dętą i dwaj wokaliści nawiązali świetny kontakt z publicznością. W tej muzyce było wiele przestrzeni, oddechu i pozytywnego ładunku i ekspresji. W sam raz na festiwal pozytywnych wartości.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 Kulminacją wieczoru był koncert połączonych sił King Lovera i Maleo Reggae Rockers. Pierwszy w Ostrowie Jamajczyk bez charakterystycznych dreadlocków pokazał, jak w XXI wieku gra się i śpiewa reggae na świecie. King Lovera wspierał na scenie DJ, który wzbogacał jego brzmienie samplami z oryginalnych jamajskich płyt winylowych oraz znakomici polscy muzycy z MRR. King Lover to jednak przede wszystkim znakomity, charyzmatyczny wokalista. W Ostrowie swobodnie rapował, poruszał się w klimatach ragamuffin niczym słynny Sean Paul, a kiedy było trzeba, śpiewał pięknym, głębokim głosem. O ile kolorowy tłum publiczności bujał się w rytmach reggae przez cały festiwal, to występ King Lovera został przyjęty wręcz entuzjastycznie. To był bodaj najgorętszy set muzyczny w historii festiwalu.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Po takim koncercie chyba tylko Darek Malejonek mógł nie obniżyć poprzeczki. Tak też się stało, bo Maleo dał niezwykle ?energetyczny? występ. Zagrał głównie materiał z najnowszej płyty, która ukaże się we wrześniu i z pewnością ugruntuje pozycję Malejonka, jako jednego z bezapelacyjnych liderów polskiego reggae.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Habakuk przyjechał na Reggae na Piaskach 2006 po czterech latach i było słychać, że nie zmarnował tego czasu. Zespół zrobił olbrzymi postęp i bardzo zmienił charakter swojej muzyki. Habakuk dalej gra mocne, melodyjne reggae, ale już w innym, bardziej „korzennym rytmie”. Zespół udowodnił, że zalicza się do ?ligi mistrzów? gatunku w Polsce.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Niestety, nie można tego jeszcze powiedzieć o Drugiej Stronie Lustra. Choć zespół nagrał całkiem udaną, debiutancką płytę, to jednak żywy przekaz na scenie nie zabrzmiał już tak dobrze. Trzeba jednak usprawiedliwić muzyków, że grali już bardzo późno. Gdy kończyli swój program, nad jeziorem Piaski Szczygliczka wstało już słońce.

W folkowym tyglu

W 2006 po raz ostatni drugi dzień imprezy wypełnił Etno Eko Fest, przygotowany przez stowarzyszenie „Brzmienia” Krzysztofa Wodniczaka. To  tradycyjne muzyczne uspokojenie po pełnej wrażeń nocy z muzyką reggae nie przetrwało próby czasu. Jego miejsce miał już za rok zająć konkurs dla młodych zespołów.

A na razie, znacznie mniej liczną tego dnia publiczność, porwał w niedzielę występ Kwartetu Jorgi. Oprócz, jak zawsze, oryginalnych ludowych instrumentów z różnych stron świata, protoplaści polskiego folku pokazali, że jedynym ograniczeniem w korzystaniu z tego źródła jest wyobraźnia muzyków i publiczności.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Podobała się też andyjska muzyka boliwijskich Indian, wzbogacona pięknymi dźwiękami Krzysztofa Jarmużka. W tym roku Krzysztof Wodniczak zaprezentował też wykonawców z zupełnie innych, pozafolkowych kręgów. Sun Flower Orchestra sympatycznie wykonała covery słynnej  Electric Light Orchestry. Zupełnie inne, trudniejsze w odbiorze dźwięki inspirowanej progresywnym rockiem muzyki przedstawiła formacja Amaryllis.

 

***

Obejrzyj galerię zdjęć z Reggae na Piaskach 2006 

Sugerujemy oglądanie w trybie pełnoekranowym

 

Obejrzyj galerię video z Reggae na Piaskach 2006